Polamer Inc
Bilety . com

Załamanie rozmów brexitowych

Załamały się brexitowe rozmowy. Liderzy obu brytyjskich partii przez sześć tygodni bezskutecznie dyskutowali o zmianach w projekcie wyjścia z Unii, tak aby uzyskał on ponadpartyjne poparcie i zielone światło od parlamentu. Przedstawiciele prawicy i lewicy wzajemnie obwiniają się za brak przełomu.

"Były obszary, gdzie udało nam się znaleźć wspólny grunt" - powiedziała Theresa May. Ale jak dodawała, "inne kwestie okazały się trudniejsze". "Szczególnie wiąże się to z tym, że w Partii Pracy nie ma jednoznacznego stanowiska - czy chce ona, aby brexit stał się faktem, czy też pragnie drugiego referendum, które mogłoby odwołać wyjście z Unii".

Z kolei szef Partii Pracy mówił, że problem leżał po stronie strony rządowej. "Premier ogłosiła, kiedy odejdzie i wokół rozbrzmiało mnóstwo głosów w jej partii, należących do ludzi którzy nie zgadzają się z samą ideą rozmów" - mówił Jeremy Corbyn. Opozycja od początku wyrażała obawy, że wszelkie ustalenia z Theresą May zostać mogą unieważnione przez kolejnego lidera, który prawdopodobnie będzie zwolennikiem twardszego brexitu.

Theresa May ustaliła wczoraj z komitetem poselskim swej partii, że na początku czerwca wyznaczy harmonogram swojej dymisji. Wielu posłów rządzącej partii chciałoby, aby nowy przywódca konserwatystów został wyłoniony przed końcem lipca. Apele o dymisję premier słychać było od dawna. Forsowana przez nią umowa brexitowa podzieliła bowiem ugrupowanie na szereg frakcji.

Theresa May nie jest w stanie przekonać parlamentu do porozumienia, czego efektem było odłożenie brexitu, najpóźniej do końca października. Otoczenie premier ma jednak nadzieję, że przed odejściem uda się jej przekonać posłów do przyjęcia porozumienia. Do kolejnego głosowania ma dojść w pierwszym tygodniu czerwca.

Według informacji telewizji ITV, większość członków komitetu chciałaby, aby nowy lider został wyłoniony przed końcem lipca. Wśród kandydatów do objęcia schedy po Theresie May znajdują się między innymi były szef dyplomacji Boris Johnson, minister spraw wewnętrznych Sajid Javid i szef resortu środowiska Michael Gove. (IAR)