Polamer Inc
Bilety . com

Napięcie w zatoce Perskiej

O narastającym napięciu w Zatoce Perskiej piszą od kilku dni wszystkie regionalne gazety. Po zaatakowaniu statków w Zjednoczonych Emiratach Arabskich i przepompowni ropy naftowej w Arabii Saudyjskiej zaostrzył się konflikt między państwami arabskimi a Iranem i jego sprzymierzeńcami w regionie.

Tydzień napięć o niespotykanej od dawna skali opisuje dziennik The National. "Konflikt między Stanami Zjednoczonymi a Iranem osiągnął nowy poziom. Wygląda na to, że stoimy na krawędzi przepaści" - podkreślają publicyści i dodają, że nawet słów należy używać niezwykle uważnie by nie doprowadzić do wybuchu wojny przez - jak piszą "przypadek". W tym samym tonie wypowiada się sekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych.

Anwar Gargash podkreślił, że wojna nie leży w interesie regionu. "Musimy zrobić wszystko by rozładować sytuację" - tłumaczył w czasie spotkania z dziennikarzami. Międzynarodowa komisja rozpoczęła śledztwo w sprawie ataku na cztery tankowce na wodach terytorialnych Zjednoczonych Emiratów Arabskich.

W czwartek  Arabia Saudyjska winą za uszkodzenie przepompowni ropy naftowej obarczyła Iran i działających w jego imieniu bojowników Huti. W odwecie za atak koalicja państw arabskich przeprowadziła naloty na stolicę Jemenu - Sanę. Wśród ofiar byli cywile, także dzieci. Jemeński odział organizacji "Lekarze bez Granic" informuje, że do szpitali przywieziono 48 rannych. Trwająca od czterech lat wojna w Jemenie uważana jest za konflikt zastępczy między popierającym bojowników Huti Iranem a Arabią Saudyjską wspierającą jemeński rząd. (IAR)