Polamer Inc
Polvision

Pompeo na rozmowach w Brukseli o Iranie

Niespodziewana wizyta amerykańskiego sekretarza stanu w Brukseli. Mike Pompeo w drodze na wtorkowe  spotkania w Soczi zrezygnował z wizyty w Moskwie i przyleciał do belgijskiej stolicy gdzie mówił o zagrożeniu ze strony Iranu.

Unia Europejska przestrzegała przed eskalacją konfliktu z Teheranem, który w ubiegłym tygodniu częściowo zawiesił przepisy porozumienia nuklearnego sprzed czterech lat. Była to reakcja na wycofanie się z umowy Stanów Zjednoczonych.

Waszyngton winą za napiętą sytuację obarczył Iran, który - jak mówił Mike Pompeo - nie stosował się do porozumienia, i który zamiast rozmawiać stosował groźby. Unijne kraje z kolei potwierdziły wolę uratowania umowy nuklearnej i apelowały o umiar oraz rozwagę.

„Żyjemy w takich czasach, że najbardziej odpowiedzialną postawą według nas byłoby wykazanie maksimum wstrzemięźliwości, by uniknąć jakiejkolwiek eskalacji militarnej” - powiedziała szefowa unijnej dyplomacji Federica Mogherini.

W podobnym tonie wypowiadał się minister spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii Jeremy Hunt. „Obawiamy się wybuchu konfliktu, eskalacji, która nie będzie zamierzona” - dodał.

O wizytę amerykańskiego sekretarza stanu w Brukseli był też pytany minister spraw zagranicznych Jacek Czaputowicz. „Bardzo dobrze, że Mike Pompeo przyleciał do Brukseli, przed rozmowami z Rosją, to bardzo dobry sygnał” - komentował szef polskiej dyplomacji.

Oprócz rozmów z unijnymi politykami Mike Pompeo przeprowadził też konsultacje w kwaterze głównej NATO z sekretarzem generalnym Sojuszu. (IAR)