Bilety . com

Światowi przywódcy są zaniepokojeni planami Trumpa przeniesienia ambasady USA do Jerozolimy

Światowi przywódcy są zaniepokojeni planami Donalda Trumpa. Prezydent ma w środę ogłosić, że uznaje Jerozolimę za stolicę Izraela. Zapowiedział też rozpoczęcie procesu przenoszenia ambasady Stanów Zjednoczonych z Tel Awiwu do Jerozolimy. Przywódcy na całym świecie uważają, że może to doprowadzić do eskalacji przemocy na Bliskim Wschodzie.

Papież Franciszek zaapelował o utrzymanie dotychczasowego statusu Jerozolimy zgodnie z rezolucją ONZ. Stwierdził, że Jerozolima jest świętym miastem dla żydów, chrześcijan i muzułmanów i takim powinna pozostać. Zaapelował, by nie eskalować napięcia w i tak pogrążonej w konfliktach Ziemi Świętej. Papież we wtorek odbył rozmowę telefoniczną z palestyńskim przywódcą Muhamedem Abbasem; jej szczegółów nie podano.

Przed podjęciem decyzji w sprawie ambasady ostrzegli Donalda Trumpa przywódcy krajów arabskich, w tym sojusznicy prezydenta Stanów Zjednoczonych - tacy jak Arabia Saudyjska czy Egipt. Arabscy przywódcy zgodnie twierdzą, że byłby to koniec negocjacji pokojowych między Izraelem a Palestyną, a niektórzy alarmują, że doprowadzi to do wybuchu wojny na Bliskim Wschodzie.

Cytowany przez gazetę "The National" jeden z najważniejszych arabskich polityków, były przewodniczący Ligi Arabskiej Amr Musa podkreśla, że deklaracja Donalda Trumpa zakończy proces przywracania pokoju na Bliskim Wschodzie. Z kolei szef tureckiego MSZ Mevlut Cavusoglu powiedział, że decyzja USA o uznaniu Jerozolimy za stolicę Izraela będzie "wielkim błędem".

Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan zaprosił przedstawicieli wszystkich krajów muzułmańskich na szczyt w sprawie decyzji Donalda Trumpa. Spotkanie zapowiedziano na 13 grudnia. Według Chin działania amerykańskiego prezydenta podsycą napięcia w tym regionie. Minister spraw zagranicznych Geng Shuang powiedział, że państwa powinny dbać o pokój i unikać podważania podstaw porozumienia w sprawie palestyńskiej.

Do problemu odniósł się minister spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii Boris Johnson. "Uważamy, że Jerozolima powinna być częścią ostatecznego porozumienia między Izraelczykami a Palestyńczykami - zaznaczył brytyjski szef dyplomacji.

Przed spodziewanym przemówieniem Donalda Trumpa, do prezydenta zadzwonił prezydent Francji Emmanuel Macron i ostrzegł go, by nie naruszał kruchego pokoju. Z kolei minister spraw zagranicznych Niemiec Sigmar Gabriel apelował do amerykańskiego sekretarza stanu Rexa Tillersona. "Wiele krajów członkowskich, w tym my, wyraziło zaniepokojenie tym, że uznanie Jerozolimy za stolicę Izraela wywoła eskalację konfliktu. Wszystkim powinno zależeć, żeby tak się nie stało. Byłby to bowiem bardzo niebezpieczny ruch" - powiedział Sigmar Gabriel.

Niemieckie media zgodnie twierdzą, że zamiar prezydenta Donalda Trumpa, to niebezpieczne prowokowanie islamskiego świata. Również szefowa unijnej dyplomacji Federica Mogherini ostrzegła, że plany USA są bardzo niebezpieczne dla Bliskiego Wschodu. “My w Europie wierzymy, że jedyną perspektywą na pokój dla Izraela i Palestyny jest istnienie obu tych krajów” - mówiła Mogherini w Brukseli po spotkaniu z Rexem Tillersonem.

Głos w sprawie zabrał przywódca Iranu ajatollah Ali Chamenei, państwa które od dawna wspiera wiele palestyńskich ugrupowań. Najwyższy przywódca duchowo-polityczny Iranu powiedział, że przeniesienie ambasady USA do Jerozolimy to dowód na błąd i brak kompetencji strony amerykańskiej. Dodał, że w kwestii Palestyny Amerykanie mają związane ręce i nie są w stanie osiągnąć swoich celów. "Palestyna zostanie wyzwolona, a Palestyńczycy zwyciężą" - oświadczył ajatollah Ali Chamenei.

Według Nikołaja Mładenowa, przedstawiciela Organizacji Narodów Zjednoczonych do spraw Bliskiego Wschodu, przyszły status Jerozolimy powinien być negocjowany pomiędzy Izraelem a Palestyną. Ostrzegł również przed następstwami jakichkolwiek działań w sprawie Jerozolimy. Donald Trump ma dziś wygłosić przemówienie w sprawie statusu miasta, podzielonego między Izraelczyków a Palestyńczyków. Spekuluje się, że może zdecydować o przeniesieniu amerykańskiej ambasady z Tel Awiwu do Jerozolimy albo uznać, że miasto jest stolicą Izraela. (IAR)