Polvision

Czy cukiernik miał prawo odmówić tortu gejom?

Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych stanął  przed pytaniem: czy właściciel ciastkarni ma prawo odmówić parze gejów przygotowania tortu na ich ślub. Sędziowie będą musieli określić, gdzie kończy się wolność religijna a zaczyna dyskryminacja. Zwolennicy i przeciwnicy małżeństw homoseksualnych manifestowali przed budynkiem Sądu Najwyższego.

Jedni kibicowali właścicielowi ciastkarni z Kolorado Jackowi Phillipsowi, który powołując się na przekonania religijne odmówił parze gejów upieczenia i udekorowania ślubnego tortu. Druga grupa demonstrantów wyrażała poparcie dla Charliego Craiga i Davida Mullinsa, którzy podali do sądu Phillipsa za złamania prawa zakazującego dyskryminacji ze względu na orientację seksualną. Podkreślali, że małżeństwa homoseksualne są legalne w całych Stanach Zjednoczonych.

Podczas przesłuchań czterej liberalni sędziowie przestrzegali przed przyznaniem racji ciastkarzowi ostrzegając, że otworzy to drogę do podobnych odmów ze strony fryzjerów, kosmetyczek czy jubilerów. Czterej konserwatyści argumentowali, że dekorowanie tortu jest czymś więcej niż zwykłą usługą, ponieważ ma charakter artystyczny, czyli mieści się w ramach szeroko rozumianej wypowiedzi.

Nominowany przez Donalda Trumpa sędzia Neil Gorsuch pytał prawników pary gejów, czy ciastkarz miał prawo odmówić upieczenia tortu dla Ku Klux Klanu. W odpowiedzi usłyszał, że tak, ponieważ zakaz dyskryminacji dotyczy orientacji seksualnej, rasy czy płci, a nie obejmuje Ku Klux Klanu. O werdykcie zdecyduje głos umiarkowanego konserwatysty sędziego Anhony’ego Kennedy’ego, który w niektórych kwestiach obyczajowych głosuje razem z liberałami. (IAR)