Bilety . com

Zaniepokojenie ewentualnym uznaniem Jerozolimy przez USA za stolicę Izraela

Rośnie zaniepokojenie ewentualnym uznaniem Jerozolimy za stolicę Izraela przez Stany Zjednoczone. Decyzję w tej sprawie prezydent USA Donald Trump ma podjąć w tym tygodniu. Rzecznik prasowy prezydenta Hogan Gidley powiedział, że decyzja Donalda Trumpa jest kwestią czasu.

Prezydent Francji Emmanuel Macron podczas rozmowy telefonicznej z Trumpem powiedział, że "jest zaniepokojony możliwością, że Stany Zjednoczone jednostronnie uznają Jerozolimę za stolicę Izraela". "Każda tego typu decyzja musi zapaść w ramach negocjacji pomiędzy Izraelem a Palestyną" - napisano w oświadczeniu wydanym przez prezydenckich urzędników.

Waszyngtoński przedstawiciel Organizacji Wyzwolenia Palestyny powiedział w wywiadzie dla agencji Reutera, że taka decyzja amerykańskiego prezydenta będzie "pocałunkiem śmierci" dla zasady dwóch państw, które miałyby powstać na terenach spornych Izraela i Palestyny. Husam Zomlot dodał, że taki krok Donalda Trumpa będzie miał katastrofalne skutki dla sytuacji na Bliskim Wschodzie, bo Jerozolima odgrywa kluczową rolę w planach związanych z zasadą dwóch państw.

Ambasador Arabii Saudyjskiej w Stanach Zjednoczonych Khalid bin Salman powiedział, że jakiekolwiek decyzje dotyczące statusu Jerozolimy wydane przez Stany Zjednoczone przed porozumieniem Izraela i Palestyny zaszkodzą procesowi pokojowemu i zwiększą napięcia na Bliskim Wschodzie. Jerozolima jest podzielona na dwie części - żydowską i arabską.

Izrael uważa jednak całe miasto za swoją stolicę. Tam ulokował oficjalną siedzibę prezydenta, większość urzędów państwowych, sąd najwyższy i parlament. Roszczeń tych nie uznaje społeczność większość państw świata, które twierdzą, że wschodnia część Jerozolimy jest w myśl prawa międzynarodowego terytorium okupowanym. Z tego powodu ambasady większości państw znajdują się w Tel Awiwie. (IAR)